Budapeszt w maju :-)

W maju 2017 roku wybrałem się do Budapesztu. Jako środek lokomocji wybrałem pociąg. Linie PKP stanęły na wysokości zadania 😉 Choć nie obyło się bez niespodzianek. Pierwszy etap to pociąg z Poznania do Katowic przez Wrocław. Niestety pociąg już do Poznania przyjechał z Koszalina z półtoragodzinnym opóźnieniem więc zapas czasu na przesiadkę się diametralnie skurczył. Suma sumarą do Katowic przyjechaliśmy z opóźnieniem takim iż pociąg do Budapesztu już powinien być w drodze ale udało się załatwić i czekał na mnie i jeszcze kilku podróżnych. Z Katowic nocny pociąg był komfortowy i wygodny więc można było spokojnie spać. By rano dojechać do Budapesztu na dworzec Kaletii.

Z zewnątrz również gmach dworca wyglądał bardzo okazale i nie sposób go objąć w jednym kadrze.

Zarówno Buda jak i Pest bo to tak naprawdę dwa miasta tworzące Budapeszt. Są pełne zabytków architektonicznych, jak na przykład siedziba Parlamentu, Pałac Prezydencji czy liczne mosty na Dunaju.

W Budapeszcie nie można przejść obojętnie a właściwie przejechać obojętnie metrem. Niektóre stacje naprawdę zapierają dech w piersiach

Będąc w Budzie czyli zachodniej części Budapesztu w dzielnicy Tabán warto odwiedzić Gellért Hill Cave (Gellérthegyi Barlang) czyli Katolicki kościół wykuty w jaskini w zboczu góry Gellerta. Kościół o tyle ważny zarówno dla Węgrów jak i dla Polaków. Bo w nim chronili się Węgrzy w trudnych czasach ale też i Polacy którzy uciekali przed reżimem socjalistycznym. Spotkać tam można Polską kaplicę zbudowaną w podziękowaniu za braterską pomoc pomiędzy narodami.

SONY DSLR-A500 (50mm, f/14, 1/250 sec, ISO200)

Budapeszt to również wspaniałe widoki na miasto szczególnie jeśli patrzymy z Góry Gellena

Dla chętnych również warto wybrać się w trochę dalszą podróż na obrzeża Budapesztu. By przejechać sie kolejką w całości obsługiwaną przez dzieci. Została zbudowana w latach 40 i 50 dwudziestego wieku jako dar wielkiego Związku dla Braterskiego Narodu Węgierskiego 😉 Działa do dziś i robi to całkiem profesjonalnie. Stacja początkowa znajduje na wzgórzu Széchenyiego w okolicy kolejki zębatej BKV. Stąd rozpoczyna się 11 kilometrowa trasa kolejki która kończy się na stacji Hűvösvölgy. Po drodze jest aż 9 stacji między innymi w okolicy baszty János-hegy

Budapeszt to miasto warte powrotu, odwiedzenia. Myślę iż każdej porze roku można tu spędzić bardzo fajne dni. W następnej części pokażę Wam kilka zdjęć z nocnego Budapesztu 😉

Reklamy

Widoki jak z bajki … Murowana Goślina

Nie wiem jak to jest ale od dawna obserwujemy ze Sławkiem z serwisu okfoto.pl iż w okolicy Murowanej Gośliny wspaniałe widoki. Szczególnie zachodzącego słońca. Tak niesamowite widoki tylko tu widzieliśmy. Przynajmniej ja.

Widokami tymi dzieliłem się z Wami już w kalendarzach więc kilka z nich już znacie 😉

Czytaj dalej Widoki jak z bajki … Murowana Goślina

Z aparatami wśród Norweskich krajobrazów … – Norwegia misja rozpoznawcza 2016

W kwietniu z Kasią Niedoba i Bratem Przyjacielem Sławkiem wybraliśmy się na rekonesansowy wypad na Norweski półwysep Lofoten.

Norwegia to piękny i bardzo urokliwy kraj. Kraj zaledwie dwie godziny lotu samolotem z Gdańska na północ. Byliśmy tam na krótki rekonesans w kwietniu. U nas była wiosna a tam kończyła się zima to też i były dni pełne śniegu ale były też pełne słońca. Niestety nie udało się znaleźć zorzy polarnej ;-( Wiec wracam tam w możliwie najszybszym zorzowym terminie. Marzeniem jest sesja zorzy polarnej.

Teraz moi przyjaciele jadą tam na fotowyprawę która gorąco wsztstkim polecam Fotowyprawa na Lofoty…

Czytaj dalej Z aparatami wśród Norweskich krajobrazów … – Norwegia misja rozpoznawcza 2016

Z aparatami wśród Dębów … – Warsztaty Fotograficzne Szturchaniec 2014 i 2016

Warsztaty Fotograficzne wśród Dębów Rogalińskich ze wspaniałymi ludźmi  Ewa i Piotr, Sławek Adamczak, Iza Majewska i Aga Sowa Sowińska oraz wiele jeszcze wspaniałych dobrych ludzi

Czytaj dalej Z aparatami wśród Dębów … – Warsztaty Fotograficzne Szturchaniec 2014 i 2016